Posty

KILKA PROSTOKĄTÓW JESIENNO - ZIMOWYCH

Obraz
Wspominałem, wpis wcześniej, o zdrowotnych problemach mego aparatu. Na szczęście ta dolegliwość nie objęła całego filmu i udało się kilka klatek uratować........

Arek i Grażyna oraz ich mała radość....Małgosia

Obraz
     Przy okazji wizyty w Skwierzynie \Lubuskie\ odwiedziłem wspólnie z żoną dawno niewidzianych znajomych. Na wszelki wypadek zabrałem aparat, by uwiecznić zmiany jakie nastąpiły u Arka i Grażyny. Zmiana ta to narodziny córki Małgosi. Cóż, światło było największym problemem, a i sam fotografujący jakoś portretowaniu nie hołduje. Stwierdziłem jednak, że warto spróbować. Później okazało się, że trzy ujęcia z około sześciu nadają się do pokazania Światu. Niestety na jaw wyszedł również pewien przykry mankament, który męczy mojego wysłużonego Canona A1. Zacinająca się migawka płata figle i czasem prześwietla klatki - to znak, że albo czas na zmianę modelu na nowszy, albo.....z sentymentu czas na serwis....

Kilka grudniowych ujeć otworkowych.

Obraz
Mimo przedświątecznego zgiełku i paskudnej pogody nie udało mi się zatrzymać nikogo żywego w kadrze. Można by rzec....miasto wymarło przed Świętami....... To też nie ukrywam, że uwielbiam tę permanentną pustkę w kadrach wykonanych kamerą otworkową.

Troche jesieni jeszcze........

Obraz
  Zaległości ciąg dalszy.......     start 66, rolleiretro 200
Obraz
Po dłuższej przerwie postanowiłem wreszcie coś zamieścić. Jak się okazuje wypadki chodzą po ludziach i taki mnie też się przytrafił, co sprawiło, że w fotografowaniu trwa drobna stagnacja do czasu kiedy wróci sprawność palców lewej dłoni.  Przyznam szczerze, ze mimo utrudnień manualnych udało mi się oczywiście z pewnymi problemami, ale jednak udało, wykonać parę ujęć. Na początek jednak kilka klatek z minionej ciepłej jesieni, która długo u nas gościła. Nota bene dziś spadł pierwszy śnieg......:)

Jesienne zaległości

Obraz
              Choć jesień nas rozpieszczała, przynajmniej do tej pory, swoją pogodą słońcem i nadspodziewanym jak na tę porę roku ciepłem, to i tak jakoś mało miałem czasu, by wybrać się w plener i realizować to, co sobie fotograficznie założyłem.         Nawet obscura, mimo swej prostoty odeszła na pewien czas w kąt. Coś mnie jednak tknęło by ostatni tydzień poświecić na spontaniczne poszukiwanie kadru z pudełkiem w ręku. Poniżej cztery ujęcia, które mimo nawału zajęć, udało mi się zrobić nosząc obscury wraz ze światłomierzem w torbie pełnej na ogół samych papierów, a potem wywołując kawałki filmu w warunkach łazienkowych. 

Żadne tam mecyje!

Obraz
     Jak rzekł jeden z guru fotografii, cyt. "żadne tam mecyje....." -  z czym się zgadzam. Idąc jednak z potrzebą chwili, oraz prawdy czasu, poniższe zdjęcia postanowiłem ukazać światu mając na względzie ich mierną wartość artystyczną, także w dziedzinie street artu (czymkolwiek on jest), jedynie z sentymentu i ogólnego uwielbienia dla miasta Szczecina :) Życzę miłego oglądania