niedziela, 3 lutego 2013

Barwy niepodległości

Po dłuższej  przerwie, wynikającej z przyczyn obiektywnych, wreszcie zasiadłem do kolejnego posta. Czas, zatem na zaległości jeszcze z ubiegłorocznego listopada.
Wybrałem, zatem kilka ujęć i choć tytuł może niezbyt trafny, to jednak postanowiłem nic w nim nie zmieniać, bo prócz barw flag i wystroju ulic, dużo było barwnych zachowań ludzkich ubranych w różne emocje.
11 listopada to nie tylko Marsz Niepodległości z atrakcjami w postaci zadymy i starć z policją, choć z założenia marsz miał być pokojowym, gdyby nie grupy, powiedzmy, mało zdyscyplinowane.  Obchody Dnia Niepodległości to ciąg manifestacji i wieców różnych organizacji. Tego dnia zdołałem wraz z kolegą pomaszerować wraz z lewakami, raczej, jako obserwatorzy niż uczestnicy, a następnie dwukrotnie zatrzymałem się pod Pałacem Prezydenckim, gdzie byłem świadkiem dość osobliwych zachowań rodaków, co pokazuje jak trudno nam ze sobą rozmawiać.















1 komentarz:

Archiwum