środa, 23 marca 2011

W rytmie Leipziga.

Postanowiłem w ramach pierwszowiosennych wypraw udać się do Lipska (wolę oryginalną pisownię Leipzig).
Wieczorna piątkowa podróż w deszczu i śniegu od samego Wrocławia do granicy, nie wróżyła dobrej pogody na następny dzień. Jednak Leipzig zaskoczył bezchmurnym nocnym sobotnim niebem, a poranek przywitał rześkim powiewem, które podgrzało ostre poranne słońce.
Kilka zatem słonecznych fotografii na blogu postanowiłem zamieścić, by uczcić budzącą się nie tylko wśród przyrody wiosnę, ale i pośród ludzi, którzy zapełnili ulice, tego jakże urokliwego miasta, które ciągle przychodzi mi odkrywać. 

Postanowiłem wycieczkę zacząć od Leipzig Hauptbahnhof.........







by następnie przechadzać się po centrum miasta!








5 komentarzy:

  1. Ładnie wykrojone miejskie skrawki :)...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj się dowiedziałem, że niestety nie...;/ Nic już qrwa nie wiem fotografia jest dla mnie za trudna......zacznę zbierać znaczki!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Co Ty pier... niku mówisz... Nie przesadzaj i działaj. Składka z dworca całkiem, całkiem. chociaż tak naprawdę to jedną klatę wycisnąłeś i na nią czekam na tym blogu!:) A zrobić podczas 1-2 dniowego wypadu choć jedną zajefaną klatkę to przecież sukrec:)

    OdpowiedzUsuń
  4. bliskim mi jest takie miejskie fotografowanie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ileż w tym radości...prawda? :)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum