wtorek, 8 lipca 2014

Po burzy i wichurze.......pozostaje sprzątanie.

Sytuacja kuriozalna.....nie miałem sprzętu. Bo dzisiaj nie potrzebowałem,  nie wziąłem. A tu burza wiatr i ponad 100 letni dąb runął na główna miejską ulicę niszcząc doszczętnie samochód osobowy. Na szczęście był pusty....
Postanowiłem więc, choć tego raczej staram się nie robić, użyć telefonu. Efekt poniżej......




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum