środa, 18 maja 2011

SPINNEREI - LEIPZIG






Majowa wyprawa do Leipzig, prócz uczestnictwa w uroczystościach komunijnych, jakże odmiennych od tych w naszej polskiej tradycji, pozwoliła mi na zwiedzenie miejsca, które wywarło na mnie spore wrażenie. Postanowiłem wybrać się do starej 125 letniej przędzalni.
Miejsce to dziś już nie spełnia swojej dawnej roli, ale stało się doskonałą platformą dla rożnej maści artystów tworzących w ramach Galerie Spinnerei, której główne motto brzmi: "Od bawełny do kultury".
W rzeczy samej przestrzeń jest oszałamiająca, a ilość pracowni artystycznych, drobnych galerii i sklepów dla artystów powala. Zaskakuje również niezwykła otwartość ludzi i gotowość do wymiany serdeczności i poglądów i doświadczeń.




Fabryka została zamknięta w 2001r i była największą tego typu w kontynentalnej europie.
Po przeprowadzeniu  niezbędnych remontów (wiele jeszcze trwa) powstało tam centrum kulturalne, które zmieściło indywidualne pracownie, warsztaty graficzne, firmy architektoniczne i projektowe, sale na treningi baletowe i teatralne, warsztaty rzemieślnicze i galerie. Obecnie tworzy tam około 60 artystów, działa także fundacja na rzecz sztuki współczesnej i kultury „Federkiel”.
Centrum prowadzi szeroką współpracę z artystami z całego świata, którzy wystawiają swoje prace na terenach fabryki.




Nie ma się co rozpisywać, sądzę, że najlepiej odwiedzić to miejsce.
Osobiście sam po porannej podróży samochodem, wybrałem się ponownie po południu. Postanowiłem samotnie przemierzyć cały kompleks. Wybrałem się w 10 kilometrowa wyprawę rowerem, co zważywszy na świetne trasy rowerowe, trwało bardzo krótko i nie było meczące. Po czterogodzinnym pobycie na terenie fabryki zapragnąłem wrócić do domku w dzielnicy Leipzig-Schönefeld. No cóż…….musiałem całą trasę przejść pieszo, ponieważ jak się później okazało, przebiłem koło. Te wycieczkę zapamiętam na długo, ale marsz przez miasto z rowerem u boku był niezapomnianym przeżyciem.











1 komentarz:

Archiwum